Zaloguj
Zarejestruj

Start

Szkoła

Projekty

Galeria

Rekrutacja 2016

Kreatywnie

Archiwum

Wyprawy nad staw

Ornitolog 2 nagDrugim etapem zapoznawania się ze skrzydlatą fauną były trzy wyprawy nad staw. Przed wsią Staświny, dwa, trzy lata temu powstały z bagiennego terenu pełne wody dwa stawy i niedawno zalewisko czasowe. Klasa III powędrowała tam dwa razy sama i raz z klasą drugą. Zaobserwowano nad pierwszym, bardziej dostępnym stawem: czajkę, łabędzia niemego, łyski, bataliony, mewy śmieszki, kaczki krzyżówki,  wrony, bociana białego i łęczaki(brodźce). Przy drugim stawie, rano po godzinie siódmej dwa żurawie, które później znikały.

Czajka - ptak biało -czarny, błyszczący metalicznie, z czubkiem na głowie. Spotkaliśmy ją za każdym razem, gdy byliśmy nad stawem, ale były bardzo płochliwe i szybko znikały. Krzyczały bardzo piskliwie(kii-witt-witt),  latając i próbowały przepędzić wronę. Innym razem latały nurkując w powietrzu, lub siadały na ziemi i szybko biegły wśród podmokłej trawy.

 

Łabędź niemy - wspaniały, dostojny, wielki biały ptak o długiej szyi. Pływał samotnie po stawie, ale zapewne niedaleko w szuwarach i trzcinach był drugi, ponieważ z daleka widzieliśmy dwa ptaki.

Łyski - podobne do kaczek, ale z rodziny chruścieli. Całkowicie czarne oprócz białego dzioba i białej blaszki czołowej, od której pochodzi ich nazwa. Za pierwszym razem, gdy je dojrzeliśmy pływały w trzcinach cztery osobniki, potem chyba sie posprzeczały, bo obejrzeliśmy małą bitwę. Później pływały pojedynczo po otwartej wodzie lub trzcinach, nurkując czasami i coś połykając. Wydawały różne dźwięki, raz głośne kew raz ciche tsk. Ptak łatwy do rozpoznania prze białą plamę i dziób na czarnych piórach.

Bataliony, bojowniki - zobaczyliśmy dwa razy i to w samo południe. Przy pierwszym spotkaniu szybko całym stadem liczącym chyba 7-8 ptaków, przemieściły się na drugi brzeg stawu i ukryły w trawie. Przy drugim wędrowaniu udało nam się je podpatrzeć i sfotografować  aparatem z dużym przybliżeniem. Ptaki dziwnie biegały, stroszyły piórka przy linii wody i niewysokiej trawie. Potem przeniosły sie na nieco oddalony od nas brzeg i nadal dziwnie się zachowywały. Każdy był inaczej ubarwiony, kilka ciemnych, chyba dwa o bardzo brązowych piórach pod szyją, kilka jasno upierzonych. Nie udało nam sie je podsłuchać. Rozpoznać można po różnorodnym ubarwieniu osobników i kryzach z piór u samców podczas toków. Trudno było nam uwierzyć, że na naszym terenie występuje ten gatunek bekasa. Będziemy dyskretnie dalej obserwować staw.

Mewy śmieszki - spotkaliśmy ich kilka sztuk pływających po otwartej wodzie lub siedzące na wystających z wody słupkach. Rozpoznać je łatwo, iż białe piórka świecą w słońcu i wyraźnie widać czarną główkę i kawałek, w tym samym kolorze ogonka, a skrzydła  błękitno-popielate. Nie słyszeliśmy ich głosów.

Kaczki krzyżówki - pospolite i łatwe do rozpoznania ptaki. Widzieliśmy je dwa razy. Za pierwszym wystraszone szybko odleciały(kaczor i kaczka) na zarośniętą część stawu. Za drugim razem pływała tylko kaczka. Od czasu do czasu zanurzała w wodzie głowę, potem szybko odpłynęła w trzciny. Łatwo rozpoznać kaczora, ponieważ ma ślicznie błyszczącą zielonością głowę. Te ptaki znają chyba wszyscy.

Bocian biały - duży i doskonale znany ptak. Spotkaliśmy go na łące, gdy podkradaliśmy się cicho nad staw. Przyleciał od strony szkoły. Chodził po łące szukając pożywienia w wysokiej dość trawie nieopodal stawu. Widzieliśmy jak coś dużego połyka i znowu szuka i znowu połyka. Odleciał kilkanaście  metrów dalej na łąkę mniej zarośniętą i znowu poszukiwał jedzenia. Niebawem z powrotem odleciał  skąd przyleciał. To zapewne bocian, który ma gniazdo na dachu stodoły z zabudowań przy szkole. W tym roku jego gniazdo zsunęło się po dachówkach. było duże i ciężkie. Przyleciał w tym roku 5 kwietnia i musiał odbudować siedlisko. Obserwowaliśmy jak nosi tak ciężkie patyki i kępy trawy, iż ledwie fruwał.

Łęczak czyli brodziec leśny lub trawnik - taki gatunek,  dwie pary widzieliśmy podczas naszych wypraw nad stawy. To niewielkie, mocno nakrapiane bekasowate o długim dziobie i nogach. Zauważyliśmy je w wodzie blisko brzegu, jak cichutko chowały się, w trawie zalanej wodą i szukały w płyciznach pożywienia.

Żurawie - są duże i pospolite na naszych terenach. Często słychać ich trąbiący kru, kriuii-kru okrzyk zwany klangorem. Słyszymy je często na naszym boisku szkolnym, zwłaszcza wiosna i jesienią. Niedaleko znajdują się Bagna Nietlickie, które goszczą setki a nawet tysiące tych ptaków. Żurawie, nad drugim większym stawem można podziwiać każdego dnia rano. Obserwowaliśmy je na specjalnej wyprawie wczesnym rankiem, z dość daleka, ale tak duże ptaki widać było doskonale. Chodziły dostojnie na linii łąki i stawu skubiąc coś przy ziemi. Przesuwały się wzdłuż brzegu w  kierunku samotnie rosnącego drzewa.

Tyle skrzydlatych przyjaciół spotkaliśmy i poznaliśmy na naszej drugiej trasie wypraw.  Doświadczyliśmy ogromnej ilości cudownych zapachów, posmakowaliśmy majowego szczawiu oraz wysłuchaliśmy w samo południe koncertu żab.

Bożena Baranowska

 

logo JS

Kalendarz

Czerwiec 2019
Pn Wt Śr Cz Pt So N
01
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

Logowanie